Uroczystość wręczenia certyfikatów laureatom programu "Solidny Partner"
Konferencja w dniu 28 czerwca 2002 r.


Wystąpienie Leszka Balcerowicza, Prezesa NBP

Z wielką satysfakcją przyjąłem propozycję objęcia patronatu nad programem "Solidny Partner", gdyż sądzę, że jest to inicjatywa godna poparcia. Myślę, że sprzyja ona tworzeniu pozytywnego wizerunku przedsiębiorstw poprzez kreowanie pozytywnych bodźców dla prowadzenia firm w sposób rzetelny, z respektem zarówno dla norm prawnych, jak i norm etycznych.

Nasza gospodarka w ciągu ostatnich 12 lat, przy wszystkich swoich problemach, zmieniła się ogromnie. Jest w tej chwili o wiele sprawniejsza niż była kilkanaście lat temu. Ale istnieje jeszcze wiele barier rozwoju. Większość z nich to bariery, które paraliżują legalną, rzetelną przedsiębiorczość, a czasami nawet sprzyjają nierzetelnej przedsiębiorczości. W związku z tym ich usuwanie ma podwójne znaczenie - jest dobre dla rozwoju i dobre dla rozwoju rzetelności. Mam tu zwłaszcza na myśli skuteczne, biurokratyczne przepisy, które sprawiają, że przedsiębiorcy są uzależnieni od zezwoleń czy decyzji, od czynników politycznych czy biurokratycznych. Z tym trzeba walczyć nieustannie. Pamiętam, że w czasie mojej poprzedniej działalności w ramach Zespołu ds. Odbiurokratyzowania, staraliśmy się to zrobić. W niektórych przypadkach z rezultatem pozytywnym, w niektórych z mniej pozytywnym, ale wiadomo, że z tym należy i warto toczyć walkę.

Nasza gospodarka jest w takim momencie, w którym jej fundamenty makroekonomiczne zostały bardzo wzmocnione. Myślę, że jeszcze dwa lata temu mało kto się spodziewał, że możemy mieć inflację na poziomie Europy Zachodniej. I taką inflację oczywiście warto zachować, dlatego, że jest ona dobra dla ludzi. Ludzie wolą niższą inflację niż wyższą. Jest ona też dobra dla solidnie gospodarujących firm. Po prostu w takich warunkach lepiej się gospodaruje i trafniej podejmuje się decyzje.

Nasza nierównowaga zewnętrzna, która objawia się w deficycie obrotów bieżących, bardzo się zmniejszyła. Jeszcze dwa lata temu ten deficyt przekraczał 8 proc. i było to traktowane przez wszystkich specjalistów jako strefa poważnego ryzyka. Teraz jest mniejszy niż 4 proc. i to także należy zachować. Czyli przyszłość naszej gospodarki powinna być kształtowana poprzez umocnienie zdobytych z tak dużym trudem fundamentów makroekonomicznych i przyspieszenia. Poprzez wzmocnienie wszystkich działań, które poprawiają otoczenie i strukturę naszych firm - należy tu wspomnieć choćby bardzo potrzebną naprawę finansów państwa. Firmom bardzo trudno jest konkurować z szybko zadłużającym się budżetem. To jest bardzo groźny konkurent dla firm. A w tym niedoskonałym świecie, jak wiadomo, trudno jest zjeść ciastko i je mieć. A więc jeżeli dana pula środków w większym stopniu trafia na finansowanie budżetowej dziury, to w mniejszym stopniu trafi do przedsiębiorstw. W żywotnym interesie przedsiębiorstw, zwłaszcza tych chcących rzetelnie działać, jest to, aby potrzeby pożyczkowe państwa, aby rola budżetu jako dłużnika, jak najbardziej i jak najszybciej się zmniejszała. Chodzi także o upraszczanie i zmniejszanie podatków w miarę uzdrawiania finansów państwa.

Myślę, że w interesie wszystkich prywatnych firm, zwłaszcza mniejszych, leży to, aby duże przedsiębiorstwa państwowe jak najszybciej się restrukturyzowały poprzez prywatyzację. Bowiem brak takich działań oznacza, że utrzymują się zwykle straty, którym często towarzyszy próba przerzucania nieefektywności - poprzez wyższe ceny - na odbiorców, a odbiorcami są gospodarstwa domowe oraz inne przedsiębiorstwa, zwłaszcza małe i średnie.

Okazuje się, że opinie tych, którzy prowadzą firmy są w większości zgodne z tym, co mówią poważni analitycy o tym, co polskiej gospodarce jest potrzebne. Przedsiębiorcy w odpowiedzi na pytania Pracowni Badań Społecznych stwierdzili, że najbardziej przeszkadzają im wysokie podatki - 59 proc. badanych, potem wysokie koszty zatrudnienia - 57 proc., i biurokracja - 36 proc. Ponad połowa przedsiębiorców uznała, że niska inflacja sprzyja rozwojowi ich firm, a odmiennego zdania było tylko 19 proc. z nich.

Każda pożyteczna inicjatywa trafia na różne opory. Gdyby było inaczej, świat byłby szczęśliwy, wszyscy byliby bogaci i moglibyśmy się natychmiast rozejść do domu. O każdą pożyteczną inicjatywę trzeba umiejętnie zabiegać. Zwykle zaczyna się to tak, że jest grupka wytrwałych entuzjastów, którzy przekonują do danego działania innych. W miarę ich wytrwałości i zdolności przekonywania, szanse na powodzenie trudnej, ale pożytecznej inicjatywy rosną. I myślę, że do takich inicjatyw należy program "Solidny Partner".



NBP © 2002